Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 1012
  • Ranni w wypadkach - 18058
  • Kierowcy po alkoholu - 69972
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.43
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.6
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.26
  • Zabici w wypadkach - 1012
  • Ranni w wypadkach - 18058
  • Kierowcy po alkoholu - 69972
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.43
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.6
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.26

Społeczeństwo

„Już nigdy Oliwierek nie wpadnie do naszego domu i nie powie: Babciu, już przyjechałem, kocham Was!”. Pełna treść przemowy przed sądem Małgorzaty Dudy

Opublikowano

-

Pełen zapis wystąpienia przed sądem Małgorzaty Dudy, matki Martyny i babci Oliwiera – którzy zginęli w wypadku spowodowanym przez Sebastiana Majtczaka na autostradzie A1 w 2023 r.

Małgorzata Duda, mama śp. Martyny i babcia śp. Oliwiera podczas wygłaszania mowy przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim Fot. Łukasz Zboralski/brd24.pl

Nazywam się Małgorzata Duda. Stoję tutaj przed wysokim sądem nie jako oskarżyciel posiłkowy, ale tak zwyczajnie – jako babcia, teściowa, której w ułamku sekundy odebrano całe życie, całą przyszłość, cały sens istnienia. Nasz świat się cały zawalił. Odebrano nam to, co było najdroższe i najcenniejsze w życiu.

Moja śp. córka, wnuk i zięć 16 września 2023 roku wracali z wakacji z nad morza. Byli zadowoleni, wypoczęci, szczęśliwi. Ale do tego domu nigdy nie dojechali, chociaż mieli już tylko dwie godziny przed sobą.

Człowiek siedzący tutaj na ławie oskarżonych, sprawca tego wypadku, nie tylko złamał przepisy ruchu drogowego. On swoim egoizmem, bezwzględnością szpanerstwem i kompletnym brakiem wyobraźni wydał wyrok śmierci na nasze niewinne dzieci. I doprowadził do ich straszliwej i męczeńskiej śmierci. Moją córkę, ukochanego zięcia i wnusia… Martyna miała dopiero 37 lat, Oliwier niespełna pięć, a Patryk 39 lat. Za miesiąc, w październiku, Patryk miał obchodzić swoje 40. urodziny.

Nasze dzieci miały przed sobą całe życie, swoje plany i marzenia. Tak bardzo chcieli mieć drugie dziecko. Chcieli, żeby Oliwierek miał rodzeństwo… A to wszystko zostało im tak brutalnie odebrane w imię czyjeś beztroskiej zabawy za kierownicą.

Wysoki sądzie, nie ma dnia, żebyśmy nie myśleli, dlaczego ten człowiek to zrobił, dlaczego do tego doprowadził, co niem tak naprawdę wtedy kierowało. Bo to nie był nieszczęśliwy wypadek. To była świadoma decyzja tego człowieka, aby siąść za kierownicą swojego podrasowanego samochodu i jechać z wielką prędkością, która zamieniła to auto w śmiertelną broń.

On miał wybór, mógł zdjąć nogę z gazu i nie popisywać się przed swoimi kolegami, którzy wtedy z nim jechali. A nasze dzieci niestety takiego wyboru nie miały. Zostały zabite na drodze, na której miały prawo czuć się bezpiecznie. Jechały prawidłowo i z szacunkiem do otocznia, nikomu nie zagrażając.

Nasz ukochany wnusio uwielbiał bawić się samochodami. Miał swoje ukochane resorówki, całe ich mnóstwo. Układał je sobie kolorami, modelami. O każdym potrafił coś powiedzieć, miał dużo wiedzy na temat tych aut. I przyszło mu oddać tak krótkie życie właśnie w samochodzie… razem z ukochaną mamą i tatą.

Wysoki sądzie, dla rodziców i rodziny są to straszne słowa do wypowiedzenia, że żadna już kara nie wróci życia mojej córce, wnukowi, zięciowi. Żaden wyrok nie zapełni pustki w naszych domach, w których już nigdy nie usłyszymy ich śmiechu, nie poprzytulamy ich, nie będziemy mogli z nimi porozmawiać, nie poczujemy ich obecności. Już nigdy Oliwierek nie wpadnie rozbawiony do domu i swoim słodkim dziecięcym głosikiem nie powie: „Babcia, już przyjechałem do Was! Kocham Was!”. Nasz świat się zawalił i już się nigdy nie podniesie. Tylko w sercu mamy takie pytanie: dzieci, jak dalej żyć bez Was, no jak… Tamtego wieczoru, wysoki sądzie, ten człowiek zabił trzy nasze rodziny.

Proszę wysoki sąd o sprawiedliwość, która pokaże, że życie ludzkie ma najwyższą wartość, a za tak potworną lekkomyślność trzeba ponieść najsurowszą karę.

Ze względu na pamięć naszej św. pamięci dzieci i wnuka proszę o taki wyrok dla oskarżonego, który pokaże, że na naszych drogach nie ma przyzwolenia na drogowy bandytyzm i bezduszność oraz bestialskie zachowanie, ale także po to, aby żadna już matka, ani babcia czy teściowa nie musiała już nigdy stać w tym samym miejscu, co ja teraz i mówić o swoim bólu i tragedii tak potwornej, że nie sposób tego wyrazić słowami.

Nic już nie uleczy naszego cierpienia, bólu i krwawiącego serca rodziców i dziadków po stracie naszych dzieci i jedynego wnuka. Nikt nie jest w stanie odebrać nam tęsknoty, która na zawsze pozostanie.

Wysoki sądzie, przez cały czas, przez który uczestniczymy w procesie i patrzymy na oskarżonego, nie widzimy w nim żadnego żalu, skruchy czy poczucia winy. Widzimy tylko bezczelny uśmiech na twarzy, butę, zarozumiałość, pogardę. Widzimy również porozumiewawcze spojrzenia wymieniane ze swoją rodziną, siedzącą tu obok nas, a która też swoim zachowaniem sprawiła, że czujemy się i czuliśmy przedtem, jak byśmy byli ludźmi gorszego sortu. A dla naszej św. pamięci dzieci brak jest z ich strony jakiegokolwiek poszanowania. Jest to dla nas – powiem wprost, może za łagodnie – bulwersujące.

Wysoki sądzie, z tego miejsca, jeśli sąd pozwoli, chcielibyśmy podziękować wszystkim ludziom dobrej woli, którzy nie pozostawili nas samych i nie zostawili nas samych w naszym cierpieniu. Dziękujemy szanownym świadkom zdarzenia za odwagę i natychmiastową próbę niesienia pomocy naszym dzieciom i wnusiowi na miejscu wypadku. Za składane zeznania przed organami ścigania.

Dziękujemy i jesteśmy bardzo wdzięczni internautom, za ogromne zaangażowanie, zabezpieczenie nagrań z wideorejestratorów oraz za determinację w dążeniu do odkrycia prawdy. To ich głos nie pozwolił na uciszenie tej sprawy i dzięki nim wie o tym cała Polska i chyba nie tylko, bo w świecie też ludzie o tym wiedzą.

Serdecznie dziękujemy dziennikarzom i przedstawicielom mediów za rzetelne, pełne relacjonowanie faktów oraz za utrzymanie uwagi publicznej na toczącym się postępowaniu, za nagłaśnianie sprawy i za to, że też państwo nam towarzyszycie.

Dziękujemy wszystkim służbom, które brały udział w akcji ratowniczej i zabezpieczeniu miejsca wypadku.

Dziękuję.