Szef policji jechał na tereny objęte powodzią. BMW, w którym się znajdował, dachowało na autostradzie A1. Przyczyn wypadku nie podano. Wiadomo, że nadinsp. Marek Boroń jechał zapięty w pas bezpieczeństwa
Nadinsp. Marek Boroń, Komendant Główny Policji Fot. KGP
Dziś około godziny 18 policyjne BMW dachowało na autostradzie A1 na terenie powiatu tarnogórskiego. Komenda Główna Policji podała, że autem tym „nadinsp. Marek Boroń Komendant Główny Policji udawał się na Opolszczyznę w związku z trudną sytuacją i zaangażowaniem w działania policjantów”.
Wiadomo, że samochodem oprócz szefa policji podróżowały jeszcze dwie osoby. KGP nie podało, kto siedział za kierownicą. Poinformowano jedynie, że wszystkie trzy osoby zostały przebadane na zawartość alkoholu i wszyscy byli trzeźwi.
Wszyscy uczestnicy wypadku zostali przewiezieni do szpitala na badania, ale wszystko wskazywało na to, że nikomu nic poważnego się nie stało. Komenda Główna Policji poinformowała, że nadinsp. Boroń uskarżał się jedynie na ból klatki piersiowej, który najprawdopodobniej był wynikiem działania pasa bezpieczeństwa.