Do niebezpiecznej sytuacja doszło nad ranem na autostradzie A4. Starszy kierowca jechał pod prąd. Policjantom tłumaczył, że jedzie do domu i nie popełnia wykroczenia, bo porusza się pasem zieleni
Starszy kierowca jechał pod prąd pasem zieleni na autostradzie A4 Fot. Policja
Wczoraj po godz. 4.00 policjanci zaczęli otrzymywać powiadomienia od kierowców o tym, że autostradą A4 od Rzeszowa w stronę Tarnowa jedzie pod prąd kierowca osobowego peugeota. Na miejsce natychmiast zostały skierowane dwa patrole.
Na wysokości miejscowości Czarna Sędziszowska, ropczyccy policjanci zatrzymali kierowcę, który jechał pasem zieleni pod prąd.
Za kierownicą auta siedział 87-letni mieszkaniec Rzeszowa. Tłumaczył funkcjonariuszom, że jedzie do domu i nie popełnia żadnego wykroczenia, ponieważ nie jedzie jezdnią tylko po trawie…
Policjanci zatrzymali mu uprawnienia do kierowania. Wniosek o jego ukaranie skierowali do sądu.