Gmina Godów miała dość domorosłych „drifterów” psujących szutrową drogę przy orliku w Krostoszowicach. Zainstalowała kamerę. Pierwszy kierowca się nagrał, a film urzędnicy przekazali policji
W miejscowości Krostoszowice kierowcy upodobali sobie teren wokół boiska sportowego. Próbują tam nielegalnego driftu. Niedawno (3 lutego) zakończyło się to kolizją – taki kierowca wypadł na zakręcie i uderzył w inne auto. Nieomal nie stoczył się ze skarpy na boisko piłkarskie. Na miejsce wezwano policję.
Urzędnicy gminy Godów wypowiedzieli wojnę takim nieodpowiedzialnym zachowaniom. Założyli kamerę i już pokazali w sieci kierowcę, który został nagrany, jak kręci się autem w nocy.
„Kierowca tego samochodu niszczył nawierzchnię szutrową ma terenie sportowo-rekreacyjnym przy Orliku w Krostoszowicach, rozrzucając kamienie na pobliskie tereny zielone (co wiosną bardzo utrudni ich utrzymanie w należytym porządku). Jego >>wyczyn<< został zarejestrowany przez fotopułpakę, przygotowaną pod tego rodzaju >>występ<<” – napisali urzędnicy na profilu facebookowym gminy i dodali, że nagranie zostanie przekazane policji.
Dirftowanie na publicznej drodze od tego roku stanowi oddzielnie kwalifikowane wykroczenie, za które grozi 1500 zł grzywny. Wkrótce będzie za to też groziło 15 punktów karnych – jednak MSWiA nie zdążyło jeszcze znowelizować rozporządzenia w tej sprawie.
bz