Firmy
„Szybciej, szybciej!” – pasażer i kierowca aresztowani po tragedii na S10. Jechali 270 km/h i staranowali ludzi jak Majtczak
Opublikowano
9 godzin temu-
przez
luzKierowca BMW rozpędził się do 271 km/h i uderzył w osobowe auto na drodze ekspresowej S10. Zabił jedną osobę, a drugą ranił. Policja ujawniła nagranie. Widać na nim, jak samochód się rozpędza i moment wypadku. Wraz z kierowcą sąd aresztował na 3 miesiące pasażera, który namawiał go do przyspieszania
To tragedia prawie bliźniaczo podobna do tej, którą w 2023 r. spowodował Sebastian Majtczak. We wtorek wieczorem (6 października) w okolicach Stargardu na drodze ekspresowej S10 kierowca BMW rozpędził samochód do gigantycznej prędkości i uderzył w osobową Toyotę, którą podróżowało starsze małżeństwo.
W wyniku tego zderzenia 70-letni kierowca Toyoty wybił przednią szybę i wypadł z auta. Zginął na miejscu. Jego żona została poważnie ranna i przewieziono ją w ciężkim stanie do szpitala.
Po wypadku BMW zatrzymało się dopiero 200 m od miejsca uderzenia w Toyotę. 43-letni kierowca uciekł. Po około godzinie od wypadku ktoś z rodziny podwiózł go do komendy policji w Stargardzie, gdzie oddał się w ręce służb. Wiadomo, że nie wykryto w jego organizmie alkoholu.
Kierowca został zatrzymany. Jednak policja zdecydowała się zatrzymać też jego 45-letniego pasażera (był pijany). Prokuratura obu zdecydowała się postawić zarzuty spowodowania wypadku.
– Uznaliśmy, że doprowadzili do tego wypadku działając wspólnie i w porozumieniu – mówi brd24.pl prokurator Julia Szozda, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Państwo nie słyszą tego na ujawnionym filmie, ale oglądaliśmy to nagranie z głosem i słychać na nim, jak pasażer nakłania i prowokuje kierowcę do rozpędzania BMW. Mówi :”Szybciej! Jeszcze szybciej!”. Zatem, gdyby nie pasażer, to być może do tego wszystkiego by nie doszło – tłumaczy.
Czy będzie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym?
Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowe aresztowanie obu mężczyzn na trzy miesiące. Argumentowała, że zachodzi obawa matactwa, a mężczyznom realnie grozi wysoka kara. Sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt.
Na razie niejasna pozostaje ostateczna forma zarzutów. Policja w komunikacie sugeruje, że wypadek związany był z nowym paragrafem karnym dotyczącym brawurowej jazdy. To podnosi dla sprawcy możliwą karę więzienia z widełek 6 miesięcy – 8 lat do przedziału rok – 10 lat.
Jednak taka kara może zostać uznana za niewystarczającą. Bowiem na właśnie zakończonym procesie Sebastiana Majtczaka, który staranował auto rodziny rozpędzając się BMW do ponad 300 km/h, zarówno prokurator jak i pełnomocnik rodzin poszkodowanych wskazywali, iż maksymalna kara grożąca za zwykły wypadek jest w takich przypadkach nieodpowiednia.
Jednocześnie polscy karniści – wśród nich prof. Mikołaj Małecki, z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego – wskazywali, że w takich przypadkach prokuratorzy powinni stawiać zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Zdaniem prof. Małeckiego kierowca rozpędzający się do tak gigantycznych prędkości godzi się na to, że może kogoś zabić i de facto traci kontrolę nad tym, co robi na drodze.
Czy w sprawie wypadku na S10 sprawca może usłyszeć taki zarzut? – Tego nie wiem, to będzie zależało od prokuratora referenta w tej sprawie, to on zdecyduje, co znajdzie się w akcie oskarżenia – odpowiada prokurator Szozda.
Łukasz Zboralski

