Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 24
  • Ranni w wypadkach - 385
  • Kierowcy po alkoholu - 1800
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 26.75
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2
  • Średnia liczba rannych dziennie: 32.08
  • Zabici w wypadkach - 24
  • Ranni w wypadkach - 385
  • Kierowcy po alkoholu - 1800
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 26.75
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 2
  • Średnia liczba rannych dziennie: 32.08

Filmy

Kierowca prawie rozjechał chłopca na pasach. W Internecie pouczają… dziecko

Opublikowano

-

W Piasecznie kierowca nie zwolnił i nie hamował, gdy na pasy wchodził nastolatek. Ominął go w ostatniej chwili wjeżdżając na chodnik. W Internecie znów komentarze skupiają się na tym, co lepiej mógł zrobić chłopiec. Tymczasem to kierowca stworzył tam tę niebezpieczną sytuację

Profil Bandyci drogowi opublikował dziś w sieci nagranie z Piaseczna. To film z niebezpiecznej sytuacji do jakiej doszło na przejściu dla pieszych oznaczonym dodatkowo tzw. Agatką – czyli znakiem informującym kierowców o tym, że przejście często jest uczęszczane przez dzieci. W dodatku ograniczenie prędkości w tym miejscu wynosi 40 km/h. A w taki zimowych warunkach kierowcy powinni jechać znacznie wolniej.

W takiej sytuacji kierowca samochodu osobowego nie zwrócił uwagi na dziecko, które weszło na pasy i przeszło już prawie całe. Ratuje się skręcając w ostatnim momencie na chodnik

Kto zawinił i dlaczego?

W dyskusji na X pojawiło się znów mnóstwo komentarzy dotyczących tego, że chłopiec na pasach powinien bardziej uważać. Wielu bardziej skupiło się na zachowaniu dziecka niż na tym, kto rzeczywiście doprowadził do tej trudnej sytuacji.

Na filmie widać dziecko dochodzące do przejścia (a kierowca widział, że zbliża się do pasów – widział znak pionowy, taki sam musiał stać z drugiej strony) już na około 10 sekund zanim kierowca musiał wykonać manewr awaryjnego skrętu.

W tym miejscu kierowcy powinni jechać maksymalnie 40 km/h i to w dobrych warunkach drogowych. Do tego widzą znak wyznaczający przejście dla pieszych i ostrzeżenie przed dziećmi przekraczającymi jezdnię w tej okolicy. Fot. X/Bandyci drogowi

To oznacza, że kierujący samochodem nie obserwował należycie przejścia dla pieszych i jego otoczenia. Gdyby to zrobił, przygotowałby się do ustąpienia dziecku, zanim doszłoby w ogóle do jego pasa ruchu. Zauważmy, że moment kolizyjny wystąpił, gdy chłopcu pozostał zaledwie krok do opuszczenia „zebry”.

Po drugie, na filmie widać, że kierowca najpierw podejmuje manewr hamowania, a potem – sunąć po śliskiej jezdni – odpuszcza hamulec. To poważny błąd w taktyce jazdy już nie tylko dlatego, że powinien zwalniać, zanim chłopiec wszedł na pasy. To także duży błąd w manewrze obronnym – należało hamować i jednocześnie skręcać kierownicą (ABS czuwa nad tym, by podczas awaryjnego hamowania nie utracić kontroli nad pojazdem).

Czy chłopiec powinien być bardziej uważny?

Dopiero zauważając problem stworzony przez kierowcę można oczywiście przypomnieć pieszym, że powinni zachować ostrożność zanim wejdą na pasy, ale także podczas ich przekraczania. Chłopiec powinien kontrolować, czy nadjeżdżające auto – wydawać mogło mu się zwalniającym, zanim wszedł na pasy – rzeczywiście się zatrzymuje.

Problem polega na tym, że młodych ludzi wciąż należy edukować – i to systemowo szkoły robią – jednak właściwość wieku, w którym się znajdują, powoduje, iż mogą zachowywać się mniej dojrzale niż dorośli.

To dlatego przed takimi przejściami kierowcom ustawia się dodatkowy znak. To on ostrzega ich przed pieszymi, którzy mogą nie być tak racjonalni i dojrzali, jak dorosły uczestnik ruchu drogowego.

Także z tego powodu polskie orzecznictwo nakazuje kierowcy wdrożyć zasadę ograniczonego zaufania, gdy tylko widzi, że na drodze pojawia się dziecko.

luz