Społeczeństwo
„Zapomniał”, kto jego autem jechał 171 km/h przez Łódź. Sąd mu przypomniał
Opublikowano
7 lat temu-
przez
luzCANARD dowiódł w sądzie, kto jechał ponad 171 km/h przez Łódź i został sfotografowany przez fotoradar. To już kolejny przypadek, gdy próba wymigania się od mandatu skończyła się dużo droższą opłatą niż grzywna za mandat

Kierowca nissana jechał 171 km/h przez Łódź. Sąd nakazał mu zapłatę 1200 zł grzywny i na 3 miesiące odebrał prawo jazdy. Fot. CANARD
W kwietniu ubiegłego roku kierowca czerwonego nissana przemknął przez łódzką dzielnicę Bałuty jadąc aż 171 km/h. Tyle zarejestrował stojący przy ul. Włókniarzy fotoradar. Gdy pracownicy Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wezwali właściciela do ujawnienia, kto w tym czasie jechał samochodem, ten zasłonił się niepamięcią.
Zdjęcie z fotoradaru było na tyle dobre, że widać było na nim twarz kierowcy. Jednak, o dziwo, właściciel samochodu nie mógł rozpoznać tego człowieka.
Inspektorzy CANARD nie dali za wygraną. Sami wytypowali podejrzanych. Wystąpili do referatu dowodów osobistych o udostępnienie ich wizerunków. Gdy porównali zdjęcia, okazało się, że za kierownicą siedział syn właściciela samochodu.
Zebrane dowody CANARD przekazał do sądu z wnioskiem o ukaranie kierowcy. Sąd Rejonowy w Łodzi nie miał wątpliwości, kto pozwolił sobie na tak szybką jazdę w mieście. Nakazał kierowcy zapłatę grzywny w wysokości 1200 zł. Konto kierowcy zostało też obciążone 10 punktami karnymi. A ponieważ znaczne przekroczenie prędkości miało miejsce w obszarze zabudowanym, kierowcy odebrano też na trzy miesiące prawo jazdy.
ai
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Straszne szkoły jazdy w Polsce. Instruktorzy łamią prawo przy kursantach

„Mi jest przykro, że tak się stało”. Krzysztof po pijaku urwał dziecku nogę. Więzienie wcale go nie zmieniło

„Jak się ma 300 KM, to się nie da nie zapierdalać”. Po kolizji współsprawca nie został ukarany. Policja poszła na łatwiznę




