Społeczeństwo
Stołeczna policja chroniła pirata w radiowozie? Dopiero po interwencji KGP wysłała wniosek o ukaranie
Opublikowano
3 godziny temu-
przez
Andrzej ŁapaPolicjant za kierownicą radiowozu wyprzedzał inne samochody bezpośrednio przed przejściem dla pieszych. Nagranie trafiło do policji, ale tygodniami Komenda Stołeczna Policji „wyjaśniała okoliczności zdarzenia”. Dopiero po pytaniach Brd24.pl do Komendy Głównej Policji, skierowano wniosek o ukaranie funkcjonariusza do sądu. Nie zawarto w nim wszystkich wykroczeń, które popełnił stołeczny policjant

17 lipca 2026 roku na ul. Żelaznej w Warszawie kierujący oznakowanym radiowozem o numerze bocznym Z421 został nagrany, gdy zachowywał się jak pirat drogowy. Wyprzedzał na skrzyżowaniu oraz bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, z którego korzystała kobieta z dwojgiem małych dzieci.
Nagranie od jednego z kierowców ujawnił w portalu X znany youtuber z kanału Konfitura. Poinformował również o przekazaniu nagrania na policyjną skrzynkę „Stop Agresji Drogowej”.
Kierujący radiowozem @Policja_KSP wyprzedza na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, z którego korzysta kobieta z dwójką małych dzieci. Sytuacja została zgłoszona na skrzynkę Stop Agresji Drogowej. Styl jazdy funkcjonariusza widoczny na nagraniu z ul. Żelaznej w Warszawie to poziom typowego ignoranta, który wkrótce zrobi komuś krzywdę.
— Konfitura (@KonfituraWAkcji) July 18, 2026
Policja „wyjaśniała sprawę” tygodniami
Portal brd24.pl postanowił sprawdzić, jak ukarany został kierujący radiowozem. Pierwsze pytania wysłaliśmy do Komendy Stołecznej Policji jeszcze w lipcu, tuż o publikacji filmu w Internecie. Otrzymaliśmy jedynie informację, że sprawa jest policjantom znana.
4 sierpnia ponowiliśmy pytania. Po dwóch tygodniach otrzymaliśmy odpowiedź. „Obecnie prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, w tym ocenę zachowania uczestników pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami” – przekazał podkom. Rafał Markiewicz z Wydziału Komunikacji Społecznej KSP.
Mijały kolejne tygodnie i wciąż jako dziennikarze nie mogliśmy dowiedzieć się od stołecznych policjantów, czy ich kolega poniósł karę. Doszło nawet do tego, że zupełnie zignorowano nasze pytania. Kiedy napisaliśmy z ponagleniem, 30 września dowiedzieliśmy się, że…”Nadal prowadzone są czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, w tym ocenę zachowania uczestników pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami. Czynności cały czas są w toku”.
KSP ponownie nie wskazała, jakie konkretnie działania pozostają do wykonania ani z czego wynika tak długi czas prowadzenia sprawy. Tymczasem art. 54 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wyraźnie wskazuje, że czynności wyjaśniające powinny zostać zakończone w ciągu miesiąca od ich podjęcia.
BRD24 interweniuje w Komendzie Głównej Policji
Brak działań ze strony Komendy Stołecznej Policji niepokoił, zapytaliśmy więc o sprawę Komendę Główną Policji. Ta zażądała od stołecznej jednostki wyjaśnień.
„Komenda Główna Policji zwróciła się bezpośrednio do Komendy Stołecznej Policji, celem przekazania informacji na temat czynności podjętych w przedmiotowej sprawie, w szczególności w zakresie terminowości prowadzonych czynności”– poinformowała podkom. Iwona Kijowska z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.
Dopiero wówczas, trzy miesiące po zdarzeniu, Komenda Stołeczna Policji poinformowała brd24.pl o zakończeniu czynności i skierowaniu do sądu wniosku o ukaranie kierowcy radiowozu.
We wniosku o ukaranie pominięto trzy inne wykroczenia
Dowiedzieliśmy się wówczas, że policjantowi zarzucono naruszenie dwóch przepisów: wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim, oraz omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu.
Takie zarzuty powodują kilka wątpliwości. Po pierwsze, policjanci przyjęli złą kwalifikację czynu. Zarzucili kierującemu radiowozem m.in. naruszenie art. 26 ust. 3 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym, czyli omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Tymczasem na nagraniu wyraźnie widać, że osobowa Mazda, którą mijał radiowóz, w chwili wykonywania manewru nadal się poruszała. Zgodnie z definicją z Prawa o ruchu drogowym policjant nie omijał Mazdy, lecz ją wyprzedzał, i to bezpośrednio przed przejściem dla pieszych.
Po drugie, co jeszcze istotniejsze dla ewentualnego wymiaru kary – policjanci we wniosku do sądu w ogóle nie uwzględnili trzech innych wykroczeń popełnionych przez kolegę.
Pierwszym jest nieustąpienie pierwszeństwa pieszym. Na przejściu znajdowała się kobieta z dwojgiem małych dzieci. Z nagrania wynika, że piesi zmieniają tempo poruszania się i zatrzymują się w związku z nadjeżdżającym radiowozem. To okoliczności, które powinny zostać ocenione pod kątem art. 26 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym. Za takie wykroczenie taryfikator przewiduje 1500 zł grzywny oraz 15 punktów karnych.
Drugim pominiętym naruszeniem jest dwukrotne wyprzedzanie z niewłaściwej strony. Policjant przejechał obok nagrywającego i kierowcy Mazdy z prawej strony. Polskie prawo dopuszcza wyprzedzanie pojazdów z prawej strony w obszarze zabudowanym, ale tylko wówczas, gdy wyznaczone są co najmniej dwa pasy ruchu w jedną stronę (art. 24 ust. 10 Prawa o ruchu drogowym). Na nagraniu widać, że w miejscach, w których policjant wyprzedzał z prawej radiowozem pasy ruchu nie są wyznaczone. Policja nie uwzględniła więc we wniosku naruszenia art. 24 ust. 3.
Trzecim pominiętym wykroczeniem popełnionym przez policjanta jest wyprzedzanie na skrzyżowaniu. Na nagraniu widać, że kierujący radiowozem wykonuje manewr wyprzedzania na skrzyżowaniu. Artykuł 24 ust. 7 pkt 3 Prawa o ruchu drogowym zabrania wyprzedzania pojazdu silnikowego na skrzyżowaniu, z określonymi ustawowo wyjątkami.
Andrzej Łapa
Artykuły, które mogą Cię zainteresować

Nocny wyścig w Poznaniu. Kierowca BMW z zarzutami. Nie przyznaje się

Policjanci jechali do interwencji po torach, wpadli w poślizg i dachowali do rzeki

„Już nigdy Oliwierek nie wpadnie do naszego domu i nie powie: Babciu, już przyjechałem, kocham Was!”. Pełna treść przemowy przed sądem Małgorzaty Dudy




