Connect with us
Statystyki 2026
  • Zabici w wypadkach - 1065
  • Ranni w wypadkach - 18744
  • Kierowcy po alkoholu - 72484
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.56
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.66
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.41
  • Zabici w wypadkach - 1065
  • Ranni w wypadkach - 18744
  • Kierowcy po alkoholu - 72484
  • Średnia liczba wypadków dziennie: 56.56
  • Średnia liczba zabitych dziennie: 3.66
  • Średnia liczba rannych dziennie: 64.41

Społeczeństwo

Bandyta z Porsche pobił ludzi na ulicy. Policja nie chciała go szukać. Teraz już musi

Opublikowano

-

Kierowca Porsche w Warszawie bił starsze małżeństwo, które zwróciło mu uwagę. W dodatku wjechał w człowieka, który próbował pomóc napadniętym. Warszawska policja przyjechała na miejsce, ale uznała, że nie będzie ścigać napastnika, bo to czyn ścigany z oskarżenia prywatnego

Sprawa z Warszawy była przykładem szokującej agresji drogowej, z jaką kierowcy spotykają się na polskich drogach. W czwartek (15 października) starsze małżeństwo podróżujące osobowym samochodem zauważyło kierowcę Porsche, który miał jechać zygzakiem po ulicy. Zwrócili mu uwagę.

Kierowca Porsche na jednym ze skrzyżowań dopadł do auta seniorów i zaczął bić 66-letnią pasażerkę. Uderzał ją w twarz i kopał. Potem odjechał uderzając w mężczyznę, który ruszył napadniętym z pomocą.

Policja nie chciała go ścigać. Teraz już musi

Wydawało się, że policja zacznie ścigać agresora. Wszak od lat zachęca ludzi do wysyłania nagrań takich zachowań na policyjne skrzynki e-mailowe „Stop Agresji Drogowej” i w takich sprawach zatrzymuje furiatów drogowych.

Tak było np. w styczniu 2020 r. w Warszawie. Na Bemowie kierowca BMW zajechał drogę kierowcy autobusu. Potem podszedł do kierowcy autobusu i zadał mu cios pięścią w twarz i odjechał. Policjanci z Bemowa natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastnika i zatrzymali go po kilku minutach. Został doprowadzony do komisariatu, gdzie usłyszał zarzut uszkodzenia ciała.

Ta sama policja teraz nie była zainteresowana ściganiem bandyty, który na skrzyżowaniu napadł na starsze małżeństwo. Tłumaczenie mundurowych było kuriozalne. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia „poinformowali uczestników o możliwościach prawnych. Informacje, którymi dysponowali w chwili interwencji, wskazywały na naruszenie nietykalności cielesnej, a czyn z art. 217 § 1 Kodeksu karnego jest ścigany z oskarżenia prywatnego”.

Nie wiadomo, dlaczego policjanci tak bardzo nie chcieli podjąć działań. Wiadomo, że jednak podjąć je musieli. Poszkodowani ludzie nie dali za wygraną i spełnili zachciankę mundurowych. Jeden z nich 16 października zawiadomił policję, że usłyszał groźby oraz został pobity i doznał uszczerbku na zdrowiu.

„Wskazał między innymi, że kierowca Porsche miał podejść do samochodu, otworzyć drzwi od strony pasażera i uderzyć jego żonę, a następnie miało dojść do szarpaniny i gróźb. Zawiadomienie dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 157 § 2, art. 190 § 1 oraz art. 217 § 1 Kodeksu karnego” – poinformowała dziś Komenda Rejonowa Policji Warszawa II w portalu X.

Funkcjonariusze poinformowali, że zajęli się sprawą. „Policjanci prowadzą czynności zmierzające do zatrzymania mężczyzny” – napisali.

Łukasz Zboralski